Przyszła wiosna, a wraz z nią, mimo nieco wątpliwej pogody, na naszą sesję przybyły schroniskowe psiaczki, które bardzo starały się pokazać z jak najlepszej strony, by mogły wypatrzeć ich przyszłe domki. Zobaczcie jak wypadło 5 cudownych psich osobowości (może lepiej byłoby napisać psowości..?)

woof woof

Dobra adopcja jednego psa to wyzwanie, podwójna adopcja to marzenie, a POTRÓJNA to już nadzieja na cud… lecz nie poddajemy się, wierzymy w dobre serca ludzi!
W mysłowickim schronisku przebywają trzy bezbronne czworonożne stworzenia: Maja, Gucio i Czaruś.

To małej wielkości kundelki, które znają się całe życie i czują się bezpiecznie w swoim towarzystwie, są bardzo ze sobą zżyte. Widać gołym okiem jak się wspierają i są wpatrzone w siebie jak w obrazek, a teraz zostały same, mają tylko siebie i schroniskowy boks…
Potrzebują domu i opiekuna, takiego człowieka, który już ich nigdy nie zawiedzie, nie opuści.
Czaruś i Gucio są wykastrowani, a sunia w najbliższym czasie zostanie wysterylizowana.
Wszystkie pieski są odrobaczone, zaszczepione oraz zaczipowane.
Czy znajdzie się rodzina, która zdecyduje się na adopcję trzech psów jednocześnie? Jeżeli nie znajdziemy dla nich wspólnego domu w ciągu najbliższych tygodni, to będziemy musieli podjąć trudną decyzję o rozdzieleniu psich przyjaciół, wtedy to zwiększy ich szansę na opuszczenie schroniskowych murów.
Wwiemy, że bardzo przeżyją rozłąkę, ale lepsze takie rozwiązanie niż spędzić resztę życia w schroniskowej rzeczywistości.
Zapraszamy na spacery zapoznawcze z naszą trójcą. Kontakt z wolontariuszem: 602 404 654.

Na naszych oczach rozgrywa się kolejna psio- ludzka tragedia… 😞 Psiak, który miał swoją kochającą rodzinę, spał w łóżku, był otoczony miłością i opieką, był traktowany jak dziecko, wylądował w schroniskowym boksie. Oskar w boksie jest przerażony, trzęsie się ze strachu, nie wie do czego służy buda i dlaczego nie ma z nim jego ukochanej opiekunki. Psiak kompletnie się załamał, a to dopiero początek jego rozczarowań, bo jego „Pani” już po niego nie wróci… Oskar został adoptowany z mysłowickiego schroniska prawie 3 lata temu, był wtedy malutkim, rozbrykanym małolatem. Został adoptowany przez starsze osoby, które z czasem się pochorowały i zaniemogły, a rodziny do pomocy brak. W ten sposób Oskarek wrócił do schroniska… Oskar został wydany starszym osobom „za tych gorszych czasów schroniska”, my wolontariusze widzieliśmy już wiele tego typu dramatów, dlatego tak bardzo jesteśmy przeciwni adopcji szczeniaków przez osoby starsze. Początki w schronisku były bardzo trudne, po tygodniu na szczęście Oskar zaczyna powoli otwierać się i ufać wolontariuszom, z dnia na dzień daje się poznać jako wesoły chłopak, który kocha ludzi i zabawę. Wyczekuje wolontariusza zza schroniskowych krat, bardzo się cieszy ze spacerków. Na spacerach widać jak bezustannie wypatruje swoich opiekunów, uważnie się rozgląda i podchodzi do napotkanych osób z nadzieją, że to właśnie jego ukochana pani wróciła po niego i że ten zły sen wreszcie się skończy. Oskarek przeważnie jest negatywnie nastawiony do innych psów, dlatego raczej w grę wchodzi adopcja do domu, w którym nie przebywa inny pies. Nie znamy reakcji Oskara na towarzystwo dzieci. Niestety Oskar nadal cierpi, po pierwsze wstrzymuje mocz do granic możliwości, nie potrafi się przełamać, aby załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne w boksie, jest nauczony czystości. Po drugie nie chce jeść, myślimy, że z powodu tęsknoty oraz tego, ze był nauczony gotowanych obiadów, a w schronisku nie odpowiada mu sucha karma… Patrząc na Oskara, na to jak w ciągu jednego dnia runął cały jego świat- łzy cisną się same do oczu 😞 😞 😞 Prosimy Was, pomóżcie znaleźć nowy dom dla Oskarka, z opiekunami, którzy go już nigdy nie opuszczą i zaopiekują się małolatem do końca jego życia. Podpisując umowę adopcyjną potencjalny opiekun wyraża zgodę na wizytę poadopcyjną. Po adopcji potencjalny opiekun musi liczyć się z tym, że pies nie może z dnia na dzień zostać sam w mieszkaniu na 8h. Zawsze prosimy potencjalnego opiekuna, aby po adopcji zorganizował sobie kilka dni wolnego i spędził czas z psem, aby ten miał możliwość zaufania człowiekowi i przyzwyczajenia się do nowego otoczenia.
Zapraszamy na spacery zapoznawcze w towarzystwie wolontariusza (w naszym schronisku nie ma adopcji “z marszu”, lecz dopiero po kilku spacerach zapoznawczych zapada decyzja o adopcji).
Kontakt z wolontariuszką w sprawie adopcji: 501 508 072. Oskar aktualnie przebywa w: Toz Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Mysłowicach (woj. śląskie), ul. Sosnowiecka 16 tel. 32 316 08 85

Bajka, Bajeczka , Bajunia ❤
To duża, kilkuletnia kudłata psia dziewczynka z olbrzymim sercem dla ludzi.
Bajka trafiła do schroniska w lutym 2019 r mocno przestraszona sytuacją w jakiej się znalazła. Nie rozumiała dlaczego nagle musi być zamknięta w betonowym kojcu pośród mnóstwa szczekających psiaków. Biedna, wrażliwa psia dusza nie wiedziała czy może zaufać obcym ludziom, którzy nagle pojawili się w jej schroniskowym życiu. Na szczęście nie musiało upłynąć wiele czasu i Bajeczka pokazała nam jak bardzo potrzebuje człowieka, jak pragnie jego bliskości.
Ktoś powie „duży kudłaty pies nada się w sam raz do kojca i pilnowania domu” Otóż NIE, nie wydamy Bajeczki do kojca, jej miejsce jest przy człowieku, szukamy opiekuna dla którego będzie członkiem rodziny, opiekuna który pokocha ją tak bardzo jak kochają ja wolontariusze i pracownicy schroniska. Bo z pewnością, pomimo swoich dużych rozmiarów Bajka jest dla wszystkich maleńką kruszynką, którą trzeba przytulić do serca.
Bajuni ogromnego uroku dodaje również piękna, gęsta sierść mieniąca się w słońcu, jednak taka sierść wymaga od przyszłego opiekuna dbałości i regularnego wyczesywania aby dziewczyna czuła się komfortowo, a i nadmiar podszerstka nie zalegał razem z nią na kanapie 😉
Na swoim wielkim puchatym ogonie Bajka niesie miłość dla ludzi lecz jeśli miałaby zamieszkać w domu z psim rezydentem konieczne będzie spotkanie zapoznawcze czworonogów, gdyż nie każdy psiak przypada do serca naszej „kruszynce”.
Bajka z racji tego, że całe dni spędza w schroniskowym kojcu bardzo cieszy się każdym spacerem, dlatego pierwsze metry są dość chaotyczne, interesuje ją dosłownie wszystko, a najbardziej to, co jest w ruchu, więc należy uważać na samochody czy przemykających rowerzystów. Poza tym spacer z Bajką to bajka, kontakt z Bajką to bajka. Gdy odprowadzana do kojca wyciąga przez kraty swoją dużą kudłata łapę i prosi żeby nie odchodzić i jej nie zostawiać, to serce pęka na milion kawałków.
Jeśli jesteś świadomym psim opiekunem, który nauczy Bajeczkę wspólnego życia w psio-ludzkiej rodzinie to zapraszamy na spotkanie z tą psią pięknością. Nasza kruszynka czeka na dobre serce i otwarty dom w Schronisku w Mysłowicach.
Kontakt w sprawie Bajeczki z wolontariuszką: tel. 602 411 299.
Bajka aktualnie przebywa w: Toz Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Mysłowicach (woj. śląskie), ul. Sosnowiecka 16 tel. 32 316 08 85

Ogólna ocena